Cóż mój mąż kochał się ze mną aż do miesiąc przed porodem. Wtedy stwierdził,że boi się aby nie zrobić małej krzywdy. Strach bywa dla mężczyzn odstraszającym. Po zatym ja straciłam dla mojego M w ciąży intymny zapach, który go zawsze podniecał. Może rzeczywiście faceci są stworzeni do prokreacji a ciężarna Jeśli Twoja odpowiedź na pytanie o jego użyteczność będzie negatywna, Twój mąż może przemienić się w pasywnego i smutnego człowieka. Lub znajdzie inne miejsce (poza małżeństwem i domem), w którym będzie czuł się zauważony i potrzebny. 3. Lęk przed samotnością. Jest to obawa, która często nie jest zauważana przez żony. Mój mąż nie chce się ze mną kochać a ja uwielbiam to mogła bym trzy razy dziennie co ja mam myśleć o tym czy może ma inną ? A dobry związek jest wtedy dobry, kiedy słucha się partnera. Partnery podaje komunikaty: "jestem chory", "jestem zmęczony, "daj mi spokój", a partnerka myśli: " on mnie już nie kocha bo nie przytula mnie, nie kocha się ze mną i nie mówi że mnie kocha" czyli nie zbliżacie się do siebie a oddalacie. Nie dość, że nie okazywał mi żadnej czułości ani nie otaczał opieką, to jeszcze nie chciał jeździć ze mną na wizyty. Zajmowała się mną Iza, a Jerzy siedział w domu i pił piwo. Kiedy leżałam po operacji w szpitalu, odwiedził mnie, ale uciekał spojrzeniem i nawet nie wziął mnie za rękę, chociaż strasznie tego To było w remizie, jak dziś pamiętam, wiosną, imieniny mojej ciotki. 23 lata temu. Ciotka lubiła się zabawić, więc imprezy wyprawiała huczne – nie to, co teraz, że się siedzi przy kawie i ciastkach. I mnie o dziwo tam zaproszono, choć zwykle młodzi ze starszymi się wtedy tak nie spoufalali. Odp: Ona bardzo chce ze mną seksu, ale bez gumki - trochę się boję : (. powiem tak.Ona nie jest pierwszą dziewczyną która mówi mi,że jeśli zaliczy wpadkę to nic takiego się nie stanie.I to mi nie daje spokoju.Bo ja jej pewnie powiem to co mi napisałeś,ale jeśli się okaże,że ona nic nie kombinuje i chce się po prostu kochać 2fjLil. Wszystkie znamy ten sam mit. To my jesteśmy te złe i złośliwe, to nas wiecznie boli głowa, okres trwa przez 20 dni w miesiącu, a przez pozostałych 10 bierzemy nadgodziny, łapiemy katar, albo akurat w odwiedziny wpada do nas matka. Tymczasem ma on tyle wspólnego z prawdą, co wiadomości, emitowane w TVP. Im częściej czytam jednak Wasze historie, tym częściej myślę, że ból głowy jest jednak chorobą zakaźną. To jest taką, jaką od kobiet zarazili się ich mężczyźni. Kiedy pytacie mnie, co macie z tym fantem zrobić, niespecjalnie czuję się upoważniona do dawania jakichkowiek rad. Każdy związek jest inny – tak, jak inny jest każdy człowiek. Mamy różne temperamenty, potrzeby i oczekiwania, różne doświadczenia i różne fantazje. Jeśli jednak chcecie znać moje zdanie, poparte dotychczasową wiedzą i doświadczeniem, to spróbujmy przebrnąć przez to razem. A zatem – dlaczego facet nie chce się kochać? Opcja nr 1. Po prostu tak ma Pamiętam głośne badania, które mówiły, że faceci myślą o seksie co 7 sekund, czyli – odliczając im 8h na sen – w czasie 16 godzin, z jakich składa się ich dzień, ochota łapie ich 8 tysięcy razy. Później to ponoć zweryfikowano, a naukowcy zeszli do liczby… 19 razy dziennie. Jeśli naczytałaś się podobnych rzeczy, to nie dziwota, że teraz wpadasz w panikę. Natomiast zamiast pijać melisę na uspokojenie, zluzuj i zrozum, że nie każdy facet potrzebuje seksu częściej niż prysznica. Sama znam przynajmniej dwóch szalenie inteligentnych i doskonale wykształconych mężczyzn, którzy w poważaniu mają sprawy łóżkowe, bo uważają, że niepotrzebnie odciągają ich uwagę od tego, co naprawdę ważne. I żaden z nich nie nazywa się Sheldon Cooper. Ba, obaj od lat pozostają w satysfakcjonujących związkach i mieli szczęście spotkać kobiety o podobnym do nich temperamencie. Czy ich życie jest gorsze przez to, że rzadziej się kochają? Oczywiście, że nie. Opcja nr 2. Znudziłaś mu się Czyli Wasz seks stał się dla niego równie ekscytujący, co poranne przygotowywanie kanapek. Wszystko zawsze wygląda tak samo, nigdy nie wychodzicie poza jeden schemat, w łóżku nie macie ze sobą najmniejszego nawet kontaktu, tylko rutynowo odhaczacie już punkt po punkcie, jakbyście na podstawie instrukcji składali właśnie szafę z Ikei. Nie zaskakujesz go, nie pociągasz, a on stracił nadzieję na to, że jest w stanie wykrzesać z tej relacji coś więcej. Jeżeli od początku nie było specjalnych fajerwerków, to najpewniej uznał, że z czasem bardziej Cię już nie rozbuja. Zwłaszcza, że minęła już pierwsza ekscytacja, a Twoje ciało zna raczej na pamięć. Jeżeli jesteście we wczesnej fazie związku, to jest wielce prawdopodobne, że zaraz w ogóle Cię kopnie. Jeżeli jednak jesteście ze sobą już sporo, a do tego wiele Was łączy – jak choćby dzieci czy kredyt – pewnie zostanie, ale straci zainteresowanie. Najpierw będziecie się kochać coraz krócej, potem coraz rzadziej, aż w końcu – wcale. Dlatego jeśli analizujesz łóżkową kondycję Waszego związku, zastanów się, czy może nie po Twojej stronie leży tutaj wina. Opcja nr 3. Nigdy mu nie odpowiadałaś Czyli zakochał się i myślał, że z czasem będzie inaczej, ale to jak z kobietą, która myśli, że jej facet się zmieni po ślubie. Sytuacja trochę beznadziejna i do uniknięcia, jeśli najpierw uprawia się seks, a później bawi się w miłość. Jeśli rozegraliście to w odwrotnej kolejności, rzeczywiście możecie mieć problem. To trochę jak z parami, które czekały z seksem, aż będzie po ślubie. No i wiadomo – ruletka. Jedni się zgrali, inni nie. Dziś pewnie mało kto już tak ryzykuje, natomiast wciąż są pary, które są ze sobą na siłę. I Wy możecie być jedną z nich. Jeśli jednak od początku wszystko jest nie tak, to dlaczego z Tobą jest? Bo na przykład bardzo Cię lubi i zwyczajnie się już przyzwyczaił. Bo ma Cię za świetnego kumpla. Bo się dogadujecie. Bo lubi spędzać z Tobą czas. Albo, co gorsza, jest za leniwy i nie chce się bawić w rozstania i szukanie kogoś nowego. Albo też nie chce Cię skrzywdzić. Natomiast to jest kompletnie bez sensu. Seks jest zbyt ważnym elementem związku, aby próbować go ignorować. Bo albo będzie w Was narastała frustracja, albo któreś skoczy sobie w bok. A żadnej z tych opcji nie życzę. Opcja nr 4. Za ciężko pracuje I nie, to nie jest głupia wymówka. Jeśli Twój mężczyzna jest cholernie ambitny albo sam ma na utrzymaniu dom, to nie dziw się, że zżera go stres. Miliony obowiązków, niespinające się budżety, niezrealizowane cele, podkręcana przez szefa śruba – to wszystko działa destrukcyjnie na jego psychikę, a w efekcie – również na Wasz związek. Postaw się na jego miejscu – chce Ci się kochać, kiedy jesteś zmęczona albo czymś tak bardzo się martwisz? Masz ochotę tarzać się po łóżku do czwartej nad ranem, jeśli o dziewiątej masz ważne zebranie? No właśnie. Może on też nie. Tempo pracy mamy obecnie takie, że Twój facet zwyczajnie może mieć już dość. Z powodu zmęczenia pogarsza mu się samopoczucie, spada poziom testosteronu, a w efekcie – obniża się też libido i ochota na seks. Dlatego czasem rozwiązaniem są po prostu wakacje. Albo chociaż urlop za miastem. Akurat tę opcję łatwo zweryfikować – jeśli daleko od pracy i obowiązków znów wszystko między Wami gra, przyczynę niepowodzeń masz podaną na tacy. I nigdy nie bagatelizuj zmęczenia – jeśli od dłuższego czasu narasta, z Twojego faceta naprawdę może być marny materiał do seksu. Opcja nr 5. Ma problem Na przykład zdrowotny i niekoniecznie związany bezpośrednio z seksem. Chociaż pamiętaj, że takie rzeczy też się zwyczajnie zdarzają. Jak pokazują statystki, po przekroczeniu trzydziestki aż co czwarty mężczyzna ma za niski poziom testosteronu, a co szósty ma problemy z erekcją. I to jest kompletnie normalna sprawa, o czym wprost należy sobie mówić. A i rozwiązanie problemu współczesna medycyna także zwykle zna. Gorzej, jeśli problem jest inny, a Twój facet Ci o tym nie mówi. Albo sam nie wie, co mu jest. Coś go często boli? Skarży się na coś? Gorzej wygląda? A może źle sypia lub wyraźnie schudł? Wyślij go na badania. Ale nie jak terroryzująca dziecko matka, tylko mądra, zatroskana kobieta. Zresztą, profilaktyka każdemu się przyda. Możesz więc niezobowiązująco rzucić, że czas, żebyś sama się przebadała i fajnie, gdyby on zechciał przebadać się razem z Tobą. Nawet podstawowa morfologia pozwoli Wam określić, czy z Waszymi ciałami wszystko jako tako gra. Zastanów się także, czy w grę nie wchodzi nerwica albo depresja. Choroby psychiczne to także choroby i tak samo jak te fizyczne, mają wpływ na Wasz seks. Opcja nr 6. Jest obrażony I tutaj opcje są dwie. Pierwsza jest taka, że oboje wiecie, co poszło nie tak. Może była to zbyt intensywna kłótnia, może padły w niej zbyt mocne słowa. Albo, co gorsza, skrytykowałaś Wasz seks. Może wypomniałaś mu, że nie jest już jak dawniej, że Cię nie kręci, a ostatni orgazm z litości udawałaś. Jeśli tak – ma święte prawo być obrażony. Wtedy po prostu pomyśl, jak skutecznie go udobruchać. Druga opcja jest gorsza, bo sama nie wiesz, czym mu zawiniłaś. Jeśli obrażenie rozciąga się tylko na strefę łóżkową i funkcjonujecie normalnie, a jedynie Twój facet nie ma ochoty na seks, to najpewniej go czymś uraziłaś. Może wyśmiałaś, może przez coś poczuł się urażony. Zastanów się, czy podczas ostatniego seksu wszystko poszło ok, czy może jednak w którymś miejscu przegięłaś. Znam dziewczynę, która w czasie pierwszego razu z nowym partnerem spytała, czy to już. W znaczeniu: czy to już cały penis, bo ona nic nie poczuła. Przecież to nie mogło się udać. Opcja nr 7. Boi się, że Cię nie zadowala Raz, drugi nie przeżyłaś orgazmu. Albo ciągle nawijasz o byłym lub o tym, że mogłoby być lepiej. Nie chwalisz go za nic, za to za wszystko ganisz. Wszystko jest nie tak, wciąż więcej wymagasz, a na każdą jego sugestię lub prośbę reagujesz przewracaniem oczami albo wymownym sapnięciem. Słowem: on widzi, że jest Ci z nim źle. Jeśli ma w sobie dużo samozaparcia albo zechce coś sobie lub Tobie udowodnić – pewnie będzie się starał. Ale co, jeśli nie? Co, jeśli zadziała to na niego demotywująco? Jeśli straci wiarę w to, że jest w stanie Cię zadowolić? Niestety – jeśli Twój facet unika seksu, to możliwe, że się go boi. Że albo boi się ośmieszenia (może zażartowałaś kiedyś z wielkości, wyglądu lub umiejętności jego penisa?), albo boi się, że nie daje Ci odpowiednich orgazmów. Wbrew pozorom, faceci także mają takie lęki. Mogą się też bać porównań z innymi partnerami albo tego, że Wasz seks trwa za krótko. Pamiętaj, że w łóżku nie tylko Ty masz kompleksy. Kiedy Ty zastanawiasz się, jak ukryć przed nim cellulit, on może zastanawiać się, czy po pięciu minutach może dojść już do mety, czy może Ty uznałaś to dopiero za w miarę sensowny start. Opcja nr 8. Boi się ciąży Zwłaszcza, jeśli mocno napierasz. Albo choćby zasugerowałaś temat, a on nie jest na to gotowy. Niezależnie od wieku, ma prawo tego nie chcieć czy – zwyczajnie – się bać. Pół biedy, jeśli wprost, od razu Ci powie. Ale jeśli Cię kocha i za nic nie chce Cię zranić, możliwe, że nie zakomunikował, że pomysł nie wydał mu się najszczęśliwszy. Zamiast tego wykręca się teraz od seksu, byle czasem tej ciąży z tego nie było. I wcale nie musi tak robić jakiś podlotek czy facet emocjonalnie niedojrzały. Czasem lęk przed stabilizacją czy założeniem rodziny jest głęboko ukryty, wręcz podświadomy. Twój facet może świadomie bagatelizować ten temat, ale nie zmieni to faktu, że ten lęk gdzieś tam w nim jest. I to on odbiera mu ochotę na seks – zwłaszcza, jeśli się jakoś specjalnie nie zabezpieczacie. Opcja nr 9. Woli to robić sam Powiedzmy to sobie wprost: masturbacja jest jak najbardziej ok, dopóki nie wybiera się jej zamiast seksu. To znaczy: jeżeli jesteście w związku, a Twój facet woli zadowolić się sam, niż iść do łóżka z Tobą, to najpewniej jest coś nie tak. Zastanów się, dlaczego może nie mieć ochoty na seks? Spójrz na pozostałe z przedstawionych tu opcji, bo najpewniej trafiłaś na problem w pakiecie. W normalnym, zdrowo funkcjonującym związku, seks zawsze jest na pierwszym miejscu. Pewnie, że masturbacja także wchodzi w grę – zwłaszcza, jeśli zaliczacie rozłąkę. Natomiast nie jest ok, kiedy jesteście razem, a Twój facet woli się zamknąć w łazience i jednocześnie twierdzi, że nie pociąga go seks. W tym przypadku niezbędny może okazać się też seksuolog. Możliwe bowiem, że masturbacja wydaje się Twojemu facetowi atrakcyjniejsza od seksu nie z Twojej winy czy z winy osłabienia Waszej relacji, ale np. z racji bodźców czy rytuałów, które jej towarzyszą. Takich, jak np. oglądanie porno. Wtedy orgazm osiągnięty na drodze masturbacji może jawić się jako pełniejszy i atrakcyjniejszy, niż osiągnięty gdzieś przy zgaszonym świetle, do tego pod puchową kołdrą. Ale jeśli to jest przyczyna, to może by tak… pooglądać razem to porno? Opcja nr 10. Ma kogoś Czyli nie tylko rozczarował się Waszą relacją, ale zdążył też znaleźć już kogoś, kto zaspokaja jego potrzeby. A jednocześnie nie zostawia Cię, bo Cię kocha albo nie chce ranić, ewentualnie ma z Tobą dzieci, kredyt lub dom. Sytuacja beznadziejna, ale nie do odratowania. Jeśli bowiem jesteś w stanie wybaczyć zdradę, a on zrezygnować z życia na boku, to może da się to jeszcze poskładać. Natomiast przed podjęciem takiej decyzji 10 razy zastanowiłabym się, czy to ma sens. Dlaczego? Bo zanim zacznie się szukać atrakcji gdzie indziej, to najpierw należy dać z siebie wszystko, aby zawalczyć o to, co jest. Pewnie, że seks jest potrzebny – nie tylko ze względów emocjonalnych, ale i czysto fizycznych. Pomaga rozładować napięcie, pozbyć się frustracji, zminimalizować stres. Natomiast zdrady to nie tłumaczy. Jeśli Twój facet nie chce się z Tobą kochać, bo kocha się już z inną, to może niech z nią robi też już całą resztę. Opcja nr 11. Przestało się Wam układać Last but not least. W Waszym związku coś zaczęło się psuć. Kłócicie się częściej niż dawniej, przestaliście się dogadywać, straciliście wzajemne zainteresowanie. Powodów oczywiście może być wiele: może to praca, przyzwyczajenie, rutyna, nadmiar obowiązków. Efekt jest jednak ten sam: przez to, że nie dogadujecie się w życiu, nie możecie dogadywać się także w łóżku. Pewnie, że są pary, które poprzez seks starają się rozładować napięcie, ale znakomita większość w kryzysie stroni jednak od seksu. Bo zwyczajnie, nie ma się na niego ochoty. Tak samo, jak nie ma się wtedy humoru ani nastroju do żartów. Dlatego tak ważna – niezależnie od opcji – jest zawsze rozmowa. To jedyny sensowny punkt wyjścia. Żeby znaleźć rozwiązanie problemu, najpierw musicie znaleźć sam problem. To tak, jak z naprawą telewizora – nic nie wskóracie, jeśli nie będziecie wiedzieć, dlaczego tak właściwie nie działa. Uważaj jednak na to, jak taką rozmowę inicjujesz i jak ją później prowadzisz. Nie może być oskarżająca ani obwiniająca. Prowadzona w złości ani nastawiona na atak. Musicie nawzajem okazać sobie zrozumienie i wsparcie. Słuchać się i szanować. Pytać, ale i odpowiadać. Związek to zbyt delikatna materia, aby czegokolwiek można się było tutaj domyślać. Dlatego rozmawiajcie ze sobą zawsze i szczerze. A kiedy już opanujecie punkt wyjścia, gwarantuję, że macie ogromną szansę opanować także punkt dojścia. fot. Azrul Aziz/ Pozycjonowanie stron www Lublin Cześci samochodowe Dlaczego mój facet nie chce się ze mną kochać? Skip to content Porady dla kobiet Emocje Emocje w związku Emocjonalność człowieka Emocjonalność kobiety Miłość Podryw Porady miłosne Randka Związek Poradnik sercowy Poradnik miłosny Porady sercowePoradnik dla kobietPorady dla mężczyzn Emocjonalność mężczyznyPoradnik dla mężczyznSitemapKontakt Dziewczyny może powtażam temat ale czytam fora i czytam ale bardzo bym chciała żebyście spojrzały na moją osobistą sytuacje i coś mi poradziły...jestem zrozpaczona i nie wiem czy coś ze mną jest nie tak .... Jesteśmy nawet nie miesiąc po ślubie...I zawsze wydawało mi się, że małżonowie nie mogą nacieszyć się swoim ciałem chociaż na początku...wydawało mi się ,że po jakimś czasie coś podgasa. Jestem osobą przed 30tką tak jak mój mąż. Ja jestem dość aktywna w sferze seksualnej(potrzebuje raz dziennie). Ale mój dopiero co poślubiony małżonek uważa ,że mu wystarczy nawet raz na tydzień a to że ja chcę się kochaćcodziennie to coś nie tak ze mną jest. I jeżeli już dochodzi do zbliżenia to jest to chyba bardziej z obowiązku niż z jego potrzeby. Bardzo się o to kłócimy...ja mu mówię jak mnie to boli...że nie czuję się atrakcyjna i że pragnę żeby mąż mnie pragnął ale do niego nie dociera...Mówi, że bardzo mnie kocha ale albo jest zmęczony albo zajęty...CO robić? powiedzcie czy ja przesadzam? Wszystko zależy od człowieka. I to ze ktoś nie chce się kochać codziennie nie znaczy ,że nie kocha.;/ każdy ma inne potrzeby. .. a jak było przed ślubem? Ile jesteście razem? no boze gościu nie chce raz dziennie to co zrobisz na sile na niego wskoczysz? temperamentu nie zmienisz, jedni mają takie potrzeby drudzy inne i lepiej sie z tym pogódz bo tylko doprowadzisz do konfliktu, jak mnie by ktoś naklanial i wciskal ze ja nie chce bo jest nieatrakcyjny to efekt byłby jeszcze gorszy od zamierzonego... A to co po ślubie mu się nagle odmieniło? to przed slubem go nie poznalas? bo chyba tak nagle sie nie zmienil o 180 stopni swoja drogą to mysl tez o nim, a nie tylko o sobie bo chłopa zajezdzisz... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-04-01 00:23 przez kashvi. Najważniejsze żeby szczerze porozmawiać - isć na jakiś kompromis bo ta sytuacja może prowadzić do niepotrzebnych napięc i do rozpadu zwiazku..- może wizyta u seksuologa? CytatKoyaa Najważniejsze żeby szczerze porozmawiać - isć na jakiś kompromis bo ta sytuacja może prowadzić do niepotrzebnych napięc i do rozpadu zwiazku..- może wizyta u seksuologa? Dobrze mówisz ! miesiąc po ślubie a tu takie akcje... Nie rozmawialiście o tym wcześniej? Wyobrażam sobie co musisz czuć, bo ja też mam duzy "potencjał" a nie zawsze jest ku temu możliwość, ale wy mieszkacie razem Ja nie wychodziłabym z łóżka zaraz po ślubie CytatAnonimowa33 przed ślubem nie sypialiśmy ze sobą ze względów religijnych...czekałam długo na ten moment. no ale skoro tak musi być...dla niego sex nie jest ważny. dla mnie niestety tak. boję się ,że nie dam o nim i staram się zrozumieć. tylko czy to takie dziwne że kobieta po ślubie chce aby mąż jej pragnął a ni tylko wykonywał swój "obowiązek". ale jeżeli to normalne to ja muszę się nad sobą zastnowić... on do seksuologa w życiu nie pójdzie,ostatnio mnie wysyłał po tabletki bo ja zaczęstwo chcę... To jak jesteś aktywna skoro czekałaś z tym do ślubu?Czegoś tu nie rozumiem... Dlatego właśnie nie bierze się kota w worku! ale on cie pragnie, ma potrzebę raz w tygodniu i powinnas to uszanować z czym on ma iść do tego seksułologa..weź ty się dziewczyno zastanów.. jeden lubi raz na tydzień ,inny 5 razy dziennie... w takich kwestiach się dogaduje przed ślubem.. i dlatego nie jestem za czekaniem z seksem i mieszkaniem do ślubu bo potem się ludzie po miesiącu rozstają;/ a jakby mi facet wmawiał,że go nie kocham albo mi się nie podoba bo nie chcę się codziennie kochać to też by mi się odechciało.. i szybciej bym go zostawiła niż nabrała ochoty na sex Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-04-01 01:02 przez ty_mnie_ja_ciebie. Cytatty_mnie_ja_ciebie z czym on ma iść do tego seksułologa..weź ty się dziewczyno zastanów.. jeden lubi raz na tydzień ,inny 5 razy dziennie... w takich kwestiach się dogaduje przed ślubem.. i dlatego nie jestem za czekaniem z seksem i mieszkaniem do ślubu bo potem się ludzie po miesiącu rozstają;/ a jakby mi facet wmawiał,że go nie kocham albo mi się nie podoba bo nie chcę się codziennie kochać to też by mi się odechciało.. Dokladnie. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. Jesteśmy 4 lata po ślubie. Mamy 3,5 roczną córkę i 10-miesięcznego synka. Mój mąż nie chce się ze mną kochać. Przed ciążą kochaliśmy się bardzo często i zawsze mówił, że lubi seks ze mną. Pytałam go o powód, ale nie chciał odpowiedzieć. Po jakimś czasie spytałam czy to przez to, że był przy porodzie i częściowo potwierdził, jednak nie chciał o tym dłużej rozmawiać. Myślę, że to jest główny problem. Pytanie brzmi: co mam w takiej sytuacji zrobić? Mąż mówi, że mnie kocha, ale wszelkie moje próby zbliżenia kończą się na żartach albo wymówkami. Pytałam go o to, czy mu brakuje seksu ze mną, czy chce tego. On odpowiada, że tak, ale coś go blokuje. Patrzy pewnie na mnie już tylko jak na matkę jego dzieci. Bardzo mnie frustruje taka sytuacja, nie mam pojęcia co zrobić, żeby nam pomóc. Prosiłam go żebyśmy poszli z tym do seksuologa, jednak on kategorycznie odmawia. Proszę o pomoc. / kasia z. Witam, Wiele par boryka się z podobnym problemem. Nierozwiązany może prowadzić do poważnych konsekwencji. Mąż prawdopodobnie czuje się przytłoczony odpowiedzialnością za rodzinę, a Pani wydaje mu się zainteresowana jedynie dziećmi i macierzyństwem. Powinniście poświęcić więcej uwagi waszemu związkowi np. wyjechać gdzieś na weekend bez dzieci. Tam nie należy jednak dążyć od razu za wszelką cenę do zbliżenia fizycznego, raczej popracować nad więzią duchową. Sądzę, że powinniście udać się na konsultację do terapeuty dla par. Myślę, że powinna Pani użyć wszelkich metod żeby "zaciągnąć" męża do terapeuty, ponieważ na dłuższą metę taka sytuacja prowadzi do poważnego kryzysu w związku. Data utworzenia: 5 marca 2012 08:44 To również Cię zainteresuje Witam, mój problem polega na tym, że mój mąż nie chce sie ze mną kochać (raz w miesiacu, czasem dwa razy), a jeśli już to robi, to tylko dlatego, że ja do tego doprowadziłam. Przy pewnej kłótni powiedział mi, że mamy "problemy" w łóżku (po 2 latach powiedział coś takiego, nasz syn sie wtedy urodził, a ja nie widziałam żadnego problemu) i po wierceniu dziury w brzuchu przyznał się, że to przez to, że był obecny przy porodzie. Zaznaczam, że nie zmuszałam go do tego, to była jego dobrowolna decyzja. Nie mogę już dłużej być wiecznie tą, która zachęca do seksu. Czuję się wręcz, że go zmuszam, prosiłam byśmy poszli do lekarza, ale on po pewnym czasie stwierdził, że już jest dobrze i nie trzeba mu wizyty u lekarza. Syutacja jest nadal taka sama. Czasem w myślach mówię sobie, że nie będę już go nagabywać, niech sam przyjdzie, ale przecież to nie recepta na udane życie seksualne. Nie mam już siły i pomysłu na ulepszenie naszych więzi. Mamy po 30 lat i najlepsze powinno być jeszcze przed nami, a ja tracę pewność siebie, jestem przygnębiona i doszukuję się zdrad. KOBIETA, 29 LAT ponad rok temu Kompleksy w łóżku Witam! Sądzę, że potrzebna jest Państwu terapia. Możecie się jej podjąć u seksuologa lub psychoterapeuty zajmującego się terapią rodzin. Niechęć męża do seksu może być związana z obecnością przy porodzie oraz zmianami, jakie zaszły po narodzinach dziecka. Wspólna terapia da Wam możliwość wyjaśnienia sobie drażliwych kwestii i pracy nad swoimi problemami. Pozdrawiam 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Dlaczego mój mąż nie chce się ze mną kochać? – odpowiada Mgr Magdalena Boniuk Mój chłopak nie chce się ze mną kochać - dlaczego? – odpowiada Lek. Anna Syrkiewicz Jestem w zaawansowanej ciąży, a mąż mi oświadczył, że zakochał się w innej. Co mam robić? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Mój partner nie chce się ze mną kochać – odpowiada Mgr Maciej Rutkowski Czy mąż mnie już nie kocha? – odpowiada Mgr Monika Kotlarek Dlaczego mojemu partnerowi nie chce się ze mną kochać? – odpowiada mgr Anna Zawrzel Co zrobić, jeśli mąż kocha inną? – odpowiada Mgr Agata Hensoldt-Jankowska Mój chłopak nie chce się ze mną kochać - co może być powodem? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Mój mąż jest uzależniony od pornografii - co mam zrobić? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Co zrobić, jeśli mąż mnie unika? – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska artykuły

dlaczego mąż nie chce się ze mną kochać